Pordażnienie oraz swędzenie - Minoxidil kirkland 5% - POMOCY

#1
Na początku chciałem się przywitać :) Jest to mój pierwszy post na tym forum, i w sumie bardzo się ciesze że udało mi się to forum odnaleźć :) Mój problem z łysieniem zaczął się jakieś 6,7 lat temu. Obecnie mam 31 lat, i zdecydował się w jakiś sposób zadziałać. Mam zakola plus lekko przerzedzone włosy do góry głowy. Wiem że czeka mnie całkowite wyłysienie, podobnie jak mojego ojca, jednak chciałem to możliwie jak najbardziej opóźnić. Jeszce dodam że poszedłem do dermatologa który powiedział mi.... żebym się przyzwyczaił :D No to pięknie mnie poleczył, przyznaje... Zdecydowałem się w tej kwestii zadziałać sam. Po przeczytaniu połowy internetu :) , stwierdziłem że najlepsza kuracją będzie połączenie płynu Minoxidil kirkland 5% oraz tabletek Procerin. Kupiłem zapas płynu na pół roku, oraz kurację tabletek na 3 miesiące. Stosowałem to połączeni przez 2 miesiące i wszystko było super. Trochę włosy miałem tłuste po stosowaniu minixidil ale można było się przyzwyczaić. Zauważyłem nowe włosy, naprawdę super poprawa. Zagęszczenie na całej głowie, także w okolicach zakoli co mnie jeszcze bardziej ucieszyło. Niestety... pewnego dnia zauważyłem że lekko skóra głowy zaczęła mnie drapać, swędzić. Na głowie pojawił się tez łupież, z którym nigdy nie miałem problemów. Po paru dniach problem stał się nie do zniesienia. Strasznie drapała mnie skóra głowy, ale nie tylko, także plecy, łopatki, brzuch, klatka piersiowa... Skóra czoła oraz uszu pokryła sie ..hmm.. takimi białymi strupami, mało to było przyjemne i w odczuciu i w widoku. Ogólnie bardzo, bardzo sucha skóra stała się. Uszy takie gorące w dotyku były, cały czas ciepłe. Z głowy gdy drapałem śnieg leciał. Postanowiłem przerwać kuracje i poczytać trochę o tym na necie. Na forach zagranicznych znalazłem info, że rzeczywiście cześć ludzi jest uczulona na glikol propylenowy który stanowi aż polowe składu Minoxidilu. Nie wiem czy na pewno na to jestem uczulony, ale skoro ludzie również opisywali takie problemy domyśliłem się że mam to samo.... niestety. Zacząłem jeszcze więcej o tym czytać i okazało się że Minoxidil kirkland ma tez postać w piance, który nie posiada tego ustrojstwa. Zamówiłem jedną puszkę aby zobaczyć czy będzie lepiej. Miałem jakąś 2 tygodniowa przerwę w terapii. Z zalecenia lekarza rodzinnego stosowałem maść z witaminą A oraz tabletki przeciw alergiczne, oraz szampon Piromal. Po 2 tygodniach było dużo lepiej. Lekkie drapanie ale tylko na głowie zostało... ale już naprawdę minimalne. Postanowiłem wypróbować jeszcze raz płyn najpierw. Polałem na noc i w nocy znowu poczułem drapanie.. Nie wiem czy jeszcze skóra nie była do końca wyleczona czy po prostu nie mogę tego stosować. Zrobiłem znowu przerwe 3 dni, i użyłem pianki. Drapanie jest mniejsze, ale niestety cały czas występuje, i znowu wydaje mi się że łupież się pojawia. Także jestem załamany. Czytałem na forach że to marka Kirkland jest takiej "niskiej półki" i że warto spróbować Rogain w piance, który jakby ma ten sam skład, jednak ludzie mówią że on nie powoduje takiego swędzenia. Już sam nie wiem... Lekka załamka mnie złapała, ponieważ naprawdę widziałem efekty działania tego płynu. Kupiłem dzisiaj NIzoral, i myślę, że może będę próbował używać tylko raz dziennie tej pianki, plus codziennie nizoral. Czy ktoś z forumowiczów miał podobne problemy, może udało mu się je jakoś zwalczyć. Może coś innego moglibyście mi polecić. Czytałem również że stosowanie olejku kokosowego we włosy łagodzi podrażnienie. Ktoś z Was próbował może? Bardzo proszę Was o rade... Nie wiem tak naprawdę co mam teraz robić. Czy kupić ten Rogain (jeśli pianka Kirkland będzie mnie cały czas podrażniać), który ma taki sam skład jak Kirkland, czy może odpuścić temat Minoxidili w ogóle... Proszę poratujcie mnie :( Co radzicie??

Pozdrawiam,
Paweł

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości