peruka w czasie chemii

#1
słuchajcie, czy w czasie chemii zawsze włosy wypadają? a jak wypadną mi to jak mam perukę kupić? gdzie? to się tak idzie do sklepu i się od razu kupuje, czy w necie? to się w ogóle da nosić? nie wygląda się jakby ci coś na głowie usiadło?

Re: peruka w czasie chemii

#2
Ja na Twoim miejscu nie bawiłabym się w peruki...włosów możesz nie mieć najwyżej rok...to się można chustkami kamuflować, szkoda pieniędzy i stresu....piszę tak ponieważ osoba z mojego bliskiego otoczenia nosiła perukę w czasie chemii i większym stresem było dla niej noszenie peruki niż lysa głowa no i kto zrozumie kobiety :) tu muszę dodać ze miała syntetyk i bardzo było widać ze to peruka ....a może tylko ja widziałam...bo sama też noszę :)

Re: peruka w czasie chemii

#3
Agatka pisze:Ja na Twoim miejscu nie bawiłabym się w peruki...włosów możesz nie mieć najwyżej rok...to się można chustkami kamuflować, szkoda pieniędzy i stresu....piszę tak ponieważ osoba z mojego bliskiego otoczenia nosiła perukę w czasie chemii i większym stresem było dla niej noszenie peruki niż lysa głowa no i kto zrozumie kobiety :) tu muszę dodać ze miała syntetyk i bardzo było widać ze to peruka ....a może tylko ja widziałam...bo sama też noszę :)

Nie wiem dlaczego negujesz kupno peruki.....sama przeciez jak piszesz ja nosisz wiec nie rozumiem...przestan ludzi zniechecac poniewaz tak czy inaczej peruka zastapi to co probujemy ukryc ...a wiec gola glowe, a peruke naprawde mozna dobrac i w kolorze i w rodzaju wlosow ...przeciez sama o tym doskonale wiesz!!!!!!!!!!

Re: peruka w czasie chemii

#4
gina pisze:
Agatka pisze:Ja na Twoim miejscu nie bawiłabym się w peruki...włosów możesz nie mieć najwyżej rok...to się można chustkami kamuflować, szkoda pieniędzy i stresu....piszę tak ponieważ osoba z mojego bliskiego otoczenia nosiła perukę w czasie chemii i większym stresem było dla niej noszenie peruki niż lysa głowa no i kto zrozumie kobiety :) tu muszę dodać ze miała syntetyk i bardzo było widać ze to peruka ....a może tylko ja widziałam...bo sama też noszę :)

Nie wiem dlaczego negujesz kupno peruki.....sama przeciez jak piszesz ja nosisz wiec nie rozumiem...przestan ludzi zniechecac poniewaz tak czy inaczej peruka zastapi to co probujemy ukryc ...a wiec gola glowe, a peruke naprawde mozna dobrac i w kolorze i w rodzaju wlosow ...przeciez sama o tym doskonale wiesz!!!!!!!!!!


Powiem to tak...gdybym nie musiała tobym nie nosiła a że choruję na AA która to choroba jest nieprzewidywalna i nieuleczalna zmuszona jestem nosic peruki bo na nie skazana jestem do końca życia...a przy chemii...no cóż to jest sprawa przejściowa i chwilowa ... wiec po co sie dodatkowo stresować...usatysfakcjonowałam Cię swą odpowiedzią ? :)

Re: peruka w czasie chemii

#6
gina pisze:Nie do konca! Wolalabym miec lysienie plackowate niz brak piersi spowodowany choroba nowotworowa, takze moja droga porownanie nie na miejscu........

a toś przywaliła z grubej rury....
wierz mi ... nie chciałabyś mieć łysienia plackowatego...a poza tym nie pisalyśmy o braku piersi (od tego jest inne forum) tylko o braku włosów i o czasie w jakim tych włosów brak więc nie przeinaczaj faktów i obracaj kota ogonem....

Re: peruka w czasie chemii

#8
ej, nie kłóćcie się! Kupiłam peruke i musze powiedzieć że nie jest tak źle jak myślałam, wybrałam się do sklepu i nawet nie wiedziałam że takie fajne te peruki teraz są, udał mi się wybrać taką że jak ktoś nie wie że mam peruke to się nie domyśli sam nigdy w życiu, ale i tak juz czekam na moje wloski, pozdrawiam

Re: peruka w czasie chemii

#10
Mnie juz wszystko jedno czy dluga czy srednia , bo mialam rozne dlugosci wlasnych. wiem ze w krotkich wygladam tragicznie .Az sie boje bo widzialam rozne peruki na glowach pacjentek , :( ale widzialam tez fajne fryzurki , jakos nie mialam odwagi zapytac .

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron